Może mógłbyś ściszyć kilka konkurencyjnych kanałów

Może mógłbyś ściszyć kilka konkurencyjnych kanałów

Nawet jako miara spalania i równoważenia kalorii – niebezpiecznie redukujący sposób myślenia o skutkach zdrowotnych jedzenia – spalanie nadmiaru energii jest znacznie bardziej czasochłonne i mniej wykonalne niż jedzenie mniej. Jak przypomina nam Sara Bleich z Johns Hopkins School of Public Health, jedna butelka coli wymagałaby przeciętnego biegania przez 50 minut.

To wszystko po to, aby powtórzyć, że otyłość jest przede wszystkim problemem systemu żywnościowego i jest to odpowiedź, jaką każdy kandydat musi udzielić na pytanie takie jak pytanie nauczyciela – natychmiast i bez zastrzeżeń. Ponieważ problem jest dalekosiężny i złożony, a nasza przyszłość wymaga stawienia czoła tym problemom. Od subsydiów rolnych, przez marketing skierowany bezpośrednio do dzieci, po słaby dostęp do pełnowartościowej żywności roślinnej, system ten jest podstawową przyczyną epidemii. Rozprzestrzenianie się zaburzeń metabolicznych (otyłość, której często towarzyszy cukrzyca i nadciśnienie) jest główną przyczyną zgonów i niepełnosprawności w Stanach Zjednoczonych, gdzie problemy te napędzają koszty opieki zdrowotnej, które destabilizują gospodarkę narodową. Wszystko to sprowadza się do jedzenia.

Chociaż temat mógłby uzasadnić własną debatę prezydencką, żaden z kandydatów nie postawił wyraźnego priorytetu fundamentalnej reformy naszego systemu żywnościowego. Hillary Clinton wezwała do podjęcia działań nadzwyczajnych w sprawie zmian klimatycznych, a hodowla zwierząt jest bardziej znaczącym i praktycznym źródłem emisji gazów cieplarnianych niż samochody. Podane przez Clinton priorytety klimatyczne nie wspominają o rolnictwie, ale Platforma Partii Demokratycznej krótko wspomina o „promowaniu zrównoważonej ekologicznie polityki rolnej”.

Dziennikarz Tom Philpott z Mother Jones wyjaśnia, że ​​najsilniejszym stanowiskiem Clinton w sprawie żywności może być jej obietnica opracowania praw antymonopolowych w celu „ochrony konkurencji i zapobieżenia nadmiernie skonsolidowanej władzy gospodarczej i politycznej” – pierwsza wzmianka o polityce antymonopolowej na platformie prezydenckiej partii od dziesięcioleci. „Gdyby prezydent Clinton zrobił na tym dobry interes”, pisze Philpott, „mogłyby mieć poważne konsekwencje dla naszego wysoce skoncentrowanego przemysłu spożywczego”.

Wręcz przeciwnie, Trump wskazał, że będzie dalej umacniał rząd federalny w obecnym, niezrównoważonym systemie rolnym. Za swoich doradców przyjął potentata wieprzowego z Iowa Bruce’a Rastettera i prezesa Texas Oil and Gas Association Todda Staplesa, który zrezygnował ze stanowiska stanowego komisarza ds. rolnictwa w 2014 r., ponieważ był „bardzo zaniepokojony”, że północno-zachodni okręg szkolny Teksasu wdraża Meatless Poniedziałki. Staples nazwał ten pomysł „zdradliwym”.

Utrwalanie obecnego systemu jest podejściem krótkowzrocznym, które zagraża światowemu zdrowiu nie tylko przez wpływ na środowisko i utratę bioróżnorodności, ale także przez oporność na antybiotyki powstającą na fermach przemysłowych. Wykorzystywanie ziemi do hodowli zwierząt to także mniej efektywne wykorzystanie przestrzeni, wody i energii niż uprawa roślin. Oznacza to, że więcej ludzi głoduje.

W tym celu Clinton zasygnalizowała, że ​​będzie chronić program dodatkowej pomocy żywieniowej (SNAP), który zapewnia kupony spożywcze. Platforma partyjna opisuje SNAP jako „najważniejszy program walki z głodem w naszym kraju”. Prawie połowa osób objętych programem to dzieci, a wiele innych to osoby starsze lub niepełnosprawne. Republikanie wielokrotnie próbowali wyeliminować lub ograniczyć ten program, chociaż w ostatnich latach liczba naborów w sposób naturalny spadła. Wraz z poprawą sytuacji gospodarczej liczba Amerykanów otrzymujących pomoc żywieniową jest na najniższym poziomie od października 2010 roku.

Obecna platforma republikańska zaleca oderwanie programu SNAP od ustawy rolnej weight manager promocja, co uczyniłoby go podatnym na cięcia budżetowe. W podobnym duchu w czwartek na stronie kampanii Trumpa opublikowano oświadczenie polityczne, które obiecywało wyeliminowanie kilku programów ochrony środowiska, a także czegoś, co nazywa się „policją żywnościową FDA”, podmiotem, który nie istnieje, ale wydaje się być aluzją do parowania. przepisy regulujące „higienę w gospodarstwie i produkcji żywności, opakowania żywności, temperaturę żywności, a nawet to, jakie zwierzęta mogą wędrować po jakich polach i kiedy”, sugerując, że podatki płacone za te przepisy są „przesadą”.

Kampania Trumpa usunęła następnie wpis bez wyjaśnienia. Stanowiska kandydata na te tematy pozostają niejasne. Z tego spojrzenia wywnioskowałem, że będą one obejmować deregulację branży na poziomie powierzchni, przy jednoczesnym utrzymaniu głęboko zakorzenionego wsparcia rządowego.

Dla tych, którzy naprawdę sprzeciwiają się rządowej interwencji w system żywnościowy, jak Gidon Eshel, badacz z Bard College, alternatywa dla tego nie do utrzymania jest oczywista: „Usuń sztuczne wsparcie dla przemysłu hodowlanego, a rosnące ceny zrobią resztę”.

Żaden z kandydatów nie przedstawił jasnego planu stworzenia zrównoważonego systemu żywnościowego, który promuje zdrowie, ale Clinton ma przynajmniej zarys.

Są pewne waśnie, których wydaje się, że żadne zrozumienie nie może złagodzić. Kapulety i Montagues. Jankesi i Red Sox. Hatfieldów i McCoyów. Dzieci i warzywa. Ci, którzy nie są w konflikcie, kręcą głowami z niedowierzaniem, zastanawiając się, dlaczego obie strony nie mogą po prostu tego rozwiązać, ale chyba że patrzysz na talerz groszku, uwięziony przy stole, podczas gdy twoja siostra, która skończyła swoje warzywa, może odejść oglądać bajki, trudno zrozumieć powagę sytuacji.

W kraju, w którym najpopularniejszym warzywem jest ziemniak, wiele osób myśli o tym, aby dzieci i warzywa znalazły się w stanie odprężenia. Klasyczną strategią rodzicielską jest mówienie dzieciom, że warzywa są dla nich dobre. „Szpinak sprawi, że będziesz silny”, mogliby powiedzieć, powołując się na Popeye. „To nałoży włosy na twoją klatkę piersiową”, zawsze powtarzał mój tata. (Miał trzy córki). Jednak nowe badanie opublikowane w Journal of Consumer Research wykazało, że te próby przekonania dzieci do jedzenia warzyw nie przyniosły zamierzonego efektu.

rekomendowane lektury

Kolejna sztuczka, dzięki której dzieci zjedzą warzywa: podawaj im mniej

Dlaczego nikt nie jest pewien, czy Delta jest bardziej zabójcza

Katherine J. Wu

Nie jesteśmy gotowi na kolejną pandemię

Olga Chazan

Naukowcy z University of Chicago i Northwestern University badali dzieci w wieku od trzech do pięciu lat, kiedy nie miały jeszcze zbyt wiele okazji do doświadczania „perswazji związanych z jedzeniem”. Dzieci wysłuchały opowieści o dziewczynce, która jadła przekąskę, czasem krakersy, czasem marchewki. Niektóre wersje opowiadały o korzyściach, jakie dziewczyna odniosła dzięki swojej przekąsce – smakowała dobrze i sprawiała, że ​​była szczęśliwa, albo sprawiała, że ​​czuła się zdrowa i pełna energii – a niektóre po prostu mówiły, że ją zjadła i żyła dalej. Kilka eksperymentów przyniosło bardziej konkretne korzyści wynikające z przekąsek — przekąska pomogła dziewczynie nauczyć się czytać lub liczyć. Następnie dzieciom zaoferowano tę samą przekąskę, którą jadła dziewczyna, i poinformowały, jak smaczne są, jak im się wydawało.

Nic dziwnego, że kiedy przekąska została przedstawiona jako zdrowa w historii, dzieci zjadły jej mniej i oceniły ją jako mniej smaczną, najwyraźniej zgadzając się z panującym przekonaniem, że jedzenie nie może być dla ciebie dobre i dobre. Ale to nie była tylko wiadomość zdrowotna, która zniechęciła dzieci do przekąsek – jeśli jedzenie wydawało się służyć jakiemukolwiek celowi, na przykład pomóc im w nauce czytania, dzieci jadły go mniej.

„Ostatecznie stwierdzamy, że samo podawanie jedzenia, bez przekazywania żadnego komunikatu o celu, jaki może służyć, maksymalizuje spożycie zdrowych (np. marchewki) lub neutralnych (np. krakersy) produktów spożywczych” – piszą naukowcy.

Nie jest to zbyt pomocne w łagodzeniu napięć w bitwach, które już toczą się między dziećmi a warzywami. W innym badaniu dzieci, którym podawano owoce i warzywa na szkolny obiad, często ich nie brały. Ale być może da się zagrać fajnie z małymi dziećmi, które jeszcze nie zahartowały swoich serc na marchewki. Po prostu połóż je na talerzu – „Tylko zwykła część obiadu, nie ma tu nic do oglądania” – i czekaj i patrz.

AP

Zacznij od niespodzianki

Zacznijmy od zwrotu: specjalnie zaprojektowana gra wideo pomogła odwrócić oznaki starzenia się w mózgach graczy w wieku 60 i 70 lat. Tak więc, mimo że konkurencyjne twierdzenia dotyczące naszej uwagi, w tym wszystkich tych urządzeń, które piszczą, beka i piszczą, często zalewają naszą zdolność koncentracji, dowody z dużego badania, które ma zostać opublikowane jutro, wskazują, że trening w grze wideo poprawił nie tylko zdolność pozostać w zadaniu, ale także wzmocnić pamięć krótkotrwałą u starzejących się dorosłych. Być może będziesz musiał ponownie przeczytać drugą połowę tego ostatniego zdania, jeśli Twój e-mail błysnął w tle podczas przeglądania, SMS-y przeszły na Twój telefon komórkowy, gdy przyswoiłeś te nowe informacje, a telewizja wybuchła odgłosem ostrzału w Syrii podczas gdy zastanawiałeś się, czy powinieneś czytać dalej. Są to jedne z opłat za gwałtowne zakłócenia, które często utrudniają funkcjonowanie poznawcze w tak zwanym „normalnym starzeniu się”.

Spadek naszej zdolności do filtrowania rozproszenia i skupiania uwagi niestety zaczyna się nie w wieku średnim, ale raczej w wieku 20 lat. Trwające w ciągu ostatnich pięciu lat badania nad pamięcią w laboratorium dr Adama Gazzaleya na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco zidentyfikowały leżące u podstaw mechanizmy neuronalne, które charakteryzują ten proces zanikania. Powiązania między zwracaniem uwagi, filtrowaniem zakłóceń i zapamiętywaniem są kluczowe, ponieważ oczywiście znacznie trudniej jest odzyskać coś, co nigdy nie zostało właściwie odciśnięte. Oto jeden ze sposobów, w jaki możemy się wykoleić: nawet ta przypadkowa wzmianka o rozwijającej się katastrofie w Syrii w ostatnim akapicie może wywołać rozpraszający wewnętrzny dialog, ponieważ inne przejawy zewnętrznego rozproszenia uwagi przyciągają twoją uwagę. W takim przypadku może być trudno zaakceptować pomysł, że stosunkowo użycie wciągającej, a nawet zabawnej gry wideo pomoże w wojnie z zakłóceniami. Zostań ze mną tutaj. Może mógłbyś ściszyć kilka konkurencyjnych kanałów? Poproszę o trochę więcej skupienia.

Wyniki

Oto najświeższe wiadomości. W dużym, długoterminowym, dobrze kontrolowanym badaniu, opublikowanym jutro na okładce prestiżowego magazynu naukowego Nature, naukowcy z laboratorium dr Gazzaley wykazali, że skromna ekspozycja na NeuroRacer, spersonalizowaną grę szkoleniową wideo, pomogła uczestnikom poprawić ich zdolność do odgrodzić rozproszenie i pozostać na zadaniu. Są to podstawowe elementy składowe udanej wielozadaniowości. Trzy połączone eksperymenty w Gazzaley Lab obejmowały 174 osoby zgrupowane równomiernie w kontinuum wiekowym, w wieku 20-85 lat. Efekty treningu były solidne, wykazując wyraźną poprawę zdolności starszych zawodników do wykonywania zadań. Badani wykazali znacznie lepsze wyniki już po 12 sesjach treningowych trwających godzinę dziennie i trzy razy w tygodniu. Uczestnik w wieku 79 lat przewyższał nawet członków grupy kontrolnej składającej się z 20 osób, które nie brały udziału w szkoleniach.

Spadek naszej zdolności do filtrowania rozproszenia i skupiania uwagi niestety zaczyna się nie w wieku średnim, ale raczej w wieku 20 lat.

Eksperymenty ogłoszone w tym tygodniu są ostatnimi z programu badawczego dr Gazzaleya, lekarza i znanego obrazowania mózgu, który dziesięć lat temu postanowił stworzyć interwencje mające na celu odwrócenie fali starzenia się mózgu. Neurobiolog wyjaśnia, że ​​zamierza wzmocnić „odgórną modulację” ludzkiego poznania, co oznacza wzmocnienie poczucia większej kontroli nad mocą poznawczą u starzejących się dorosłych. To, co z pewnością przyciągnie największą uwagę, to twierdzenia, że ​​granie w tę grę przełożyło się na bardziej ogólne wzmacnianie zdolności poznawczych.

Co najważniejsze, monitorowanie za pomocą elektroencefalografii (EEG) wykazało oznaki znacznie zwiększonej aktywności określonego rodzaju w korze przedczołowej, części mózgu odpowiedzialnej za kontrolę poznawczą. Zanim jednak przyspieszysz zgarnięcie wielu komercyjnych gier wideo, istnieje zastrzeżenie ze strony głównego autora badania, Joaquina Anguera. „Gry wideo nie są panaceum”, powiedział mi. „Granie w Medal of Honor nie rozwiąże wszystkich twoich problemów. Zaprojektowana przez nas gra, NeuroRacer, została wyrzeźbiona tak, aby celować w konkretną umiejętność”. Innymi słowy, neuronaukowcy zbudowali grę zaprojektowaną specjalnie w celu promowania „zdolności odpornych na zakłócenia” i zebrali dowody zarówno na celowane, jak i większe korzyści.

Kontrowersje wokół treningu mózgu

Wyniki badania przeprowadzonego przez Anguera, Gazzaleya i dziewięciu innych kolegów z UCSF opierają się na pracy innych w laboratoriach na całym świecie nad dynamicznym transferem połączeń neuronaukowców. To kwestionowany pomysł, że trening mózgu w określonym obszarze może przynieść bardziej ogólne korzyści w funkcjonowaniu poznawczym. To dodaje kolejną warstwę do gromadzonych dowodów na to, że trening wideo i inne interwencje mogą w pewnych okolicznościach wzmocnić nie tylko wydajność w wąskim kanale – rozwiązywanie krzyżówek, zapamiętywanie większych bloków liczb itd. – ale także ogólne zdolności myślenia.

Wcześniejsze badanie, również opublikowane w Nature w 2010 roku, całkowicie porzuciło pogląd, że gry treningowe mózgu dają coś więcej niż zdolność do poprawy wydajności na wąskich obszarach. Rozgłos wywołany wcześniejszym badaniem sprawiał wrażenie, że transfer był dość rzadki, a może nawet iluzoryczny. W rzeczywistości, „Game Over for Brain Training” był nagłówkiem w filmie o badaniu z 2010 roku z udziałem 11 500 uczestników, który wciąż jest publikowany na stronie internetowej neurobiologa Adriana Owena. Owen, znany neurobiolog, nadzorował wcześniejsze badanie, w którym oceniano twierdzenia o korzystnym wpływie innych gier wideo.

„Świętym Graalem treningu mózgu jest to, że przeniosą się one na inne funkcje mózgu” – wyjaśnił w programie telewizyjnym emitowanym przez BBC, zbudowanym wokół eksperymentu w miarę jego rozwoju. „Wszyscy wiemy, że jeśli coś ćwiczysz, staniesz się w tym dobry. Nie ma wątpliwości, że jeśli ćwiczysz w grze treningowej mózgu, staniesz się lepszy w tej grze treningowej. Pytanie, na które staraliśmy się odpowiedzieć, brzmi: czy prowadzi to do jakichkolwiek ogólnych korzyści w innych dziedzinach życia, w innych aspektach funkcji poznawczych?” Wyjaśniając sprawę, Owen dodał: „Jeśli chcesz być lepszy w grze na skrzypcach, ćwicz na skrzypcach. Ale nie poprawisz się w grze na trąbce, ćwicząc na skrzypcach.

rekomendowane lektury

Sztuka pozostawania skupionym w rozpraszającym świecie

Dlaczego nikt nie jest pewien, czy Delta jest bardziej zabójcza

Katherine J. Wu

Nie jesteśmy gotowi na kolejną pandemię

Olga Chazan

Wniosek, że trening mózgu nie miał wpływu na transfer, a rozgłos, jaki wytworzył na całym świecie, tylko podsycił rosnący sceptycyzm wobec przesadnych twierdzeń tych, którzy promują wszystko, od suplementów do szybkich sztuczek w wielomilionowym przedsięwzięciu skierowanym do rozrastającej się populacji starzejących się dorosłych zaniepokojony blaknięciem pamięci. W ogólnym przeglądzie tych twierdzeń Centrum Długowieczności Stanforda ostrzegało wcześniej, że wyzysk i twarda sprzedaż produktów, od szkoleń komputerowych po suplementy, wahają się „od rozsądnego, ale nieprzetestowanego, do rażąco fałszywego”. W podsumowaniu podsumowano kilka możliwych do udowodnienia powiązań między dyskretnymi działaniami a szerszymi korzyściami. Innymi słowy, przyjmowanie witamin lub wykonywanie różnych ćwiczeń treningowych mózgu raczej nie pomogło w odzyskaniu imienia partnera szefa, boleśnie potykając się o czubek języka.